"Normalna" dziewczyna.

Czy tylko mnie irytuje fakt postrzegania ludzi jako "normalnych" i tych "nie"?

Czy to, że dziewczyna nie pije i nie pali jest aż takie dziwne?! Ostatnio dowiedziałam się, że tak!
Wspominałam w poprzednim wpisie, że jestem jedyną dziewczyną w klasie.
Gdy dowiedzieli się o tym "moi" chłopcy od razu zaczął się ich "okres godowy". 
Kłótnie o to, z kim będę siedzieć w ławce i inne takie...
Jednak zdziwiła mnie reakcja na moje zainteresowania i zachowanie.
Bo kto by się spodziewał, że rocznik 03 powie "Nie piję, nie palę, nie przeklinam, tylko oglądam anime i czytam mangi". 
Ale hej! To czy ktoś to robi czy nie to jego własna indywidualna sprawa nie? Nie czaję tego ich oburzenia.

Trochę zmieniając temat:

Dlaczego w dzisiejszych czasach "normalną" dziewczyną nazywa się wytapetowane pustaki którym zależy tylko na fejmie z insta? (czy tam innego medium). 

A wy jak uważacie? Koniecznie podzielcie się opinią w komentarzach 😘

Wasza Lyak ;*


I'll do it myself and I'll not give up

Zastanawialiście się kiedyś jak to jest być jedyną osobą o innej płci niż reszta klasy? 

Nie? To nic, ja też nie ;)

Ale może przejdźmy do początku. Oczywiście po skończonym gimnazjum było trzeba wybrać szkołę średnią. Po przejrzeniu wszystkich ofert doszłam do wniosku, że w tym mieście nie ma nic co mnie kręci.
 Fryzjer? Blee 😖, Kosmetyczka? Nuuudy 😒, Architekt? Jeszcze czego 😂
Wybrałam (uwaga, uwaga) Technik Informatyk i E-SPORT.
TAK!
Pomyślałam, że połączenie pasji do grania ze szkołą będzie dobrym pomysłem! Ale, chwila... To by było zbyt piękne.. co się okazało? Jedna dziewczyna i 25 chłopaków

Na początku się tym nie przejmowałam no bo po co, ale im bliżej rozpoczęcie roku tym gorsze nerwy... 

Czy mnie polubią? Czy na wf-ach będę traktowana jak oni czy z ulgą? Czy będą mnie traktować jak kumpele czy jak dziewczynę?

Cóż przekonamy się o tym za miesiąc 😛




Wasza Lyak <3

Pierwszy piercing

Hej!
ostatnio wykonałam swój pierwszy piercing i chciałam się z Wami podzielić swoją opinią :D

Zaczęło się od wyszukania polecanego salonu do piercingu. Gdy znalazłam już jeden (nie podam nazwy bo nie zapłacili mi ;-;) udałam się tam z rodzicami (uroki bycia nieletnią hah 😕).

Poczekałam na swoją kolej i usiadłam wygodnie w fotelu. Pani piercerka odkaziła miejsce na wardze i zaznaczyła długopisem miejsce przekłucia. Wyjęła długą igłę (wenflon) i przekuła wargę 😱. Nawet tego nie poczułam. Przełożyła i przykręciła kolczyk. Później powiedziała jak o niego dbać i czego nie wolno mi robić. 

Wierzycie, że nie wolno mi się całować?! Jakbym jeszcze miała z kim 😓😓 . Było coś tam jeszcze o zakazie kąpieli w morzu i basenach (wiecie chlor i te sprawy...).  Dzisiaj wieczór mija 5 dzień z moim małym labretem. 💖.

Za dwa tygodnie będę mógła go wymienić na krótszy (co mnie cieszy bo o tego trochę haczę zębami) a za dwa miesiące wymieniam go na Lip Ring'a

Na jednym na pewno nie skończę 😝. Ogólnie Pani była bardzo miła i potrafiła rozweselić. Moja ocenia to 10/10 dla tego salonu.


A Wy co sądzicie o piercingu? Chwalcie się w komentarzach swoimi historiami i opiniami 😋.

Ps. Jak mogę was nazywać? 

Wasza Lyak 😘

Ciężkie początki...


Ponoć pierwsze zdanie jest zawsze najtrudniejsze. Na szczęście mam je już za sobą :D Nie za bardzo wiem jak zaczynać takie blogi. Miałam już kilka podejść do pisania bloga, jednak każda z nich kończyła się niepowodzeniem :/ Stwierdziłam, że jak nie teraz, to nigdy... Tak, więc witam Was w moim pierwszym wpisie :D

Ja jestem Lyaksandro a to jest Lifestyle - czyli mój pierwszy blog.